1) osculum - pocałunek przyjacielski,
2) basium - pocałunek namiętny,
3) savium - pocałunek głęboki.
Dwa ostatnie były jednak zarezerwowane dla domowego zacisza, gdyż publiczne okazywanie uczuć uchodziło w starożytnym Rzymie za nieobyczajne. Plutarch przywołuje historię Maniliusza, którego Katon Starszy wydalił z senatu za pocałowanie żony w obecności córki. Jakkolwiek stwierdza, że reakcja Katona była wyolbrzymiona, sam też uznaje pocałunek w obecności osób trzecich za "odrażający".
Echa rzymskiej powściągliwości odnajdujemy dziś w Anglikach, którzy odgłosy "soczystych", ostentacyjnych całusów porównują czasem dość złośliwie do wyciągania z błota krowiego kopyta (like a cow pulling her foot out of the mud).
| Auguste Rodin, "Pocałunek" |
Literatura:
E. McKean, To miłość! Język miłości dla miłośników języka i nie tylko, Warszawa 2009.
A. Postoła, Pocałunek bezpieczeństwa, Wprost 7/2007 ( link do artykułu ).
M. Jońca, Pocałunek w prawie rzymskim, Edukacja prawnicza 10/2010 ( link do artykułu ).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz